Mam już tytuł.
"Zamrożona doba".
niedziela, 22 grudnia 2013
piątek, 20 grudnia 2013
Kamyka żółciowego ciąg dalszy.
Jeśli w wyniku ewolucji poezji można przeczytać wiersz, pozbawiony jakichkolwiek epitetów, peryfraz, metafor itp. tropów, ale za to zawierający co drugi wers zaimek "ja", to dlaczego nie zastosować tej samej zasady do innych dziedzin życia? To byłoby nawet dość logiczne. Popatrzmy.
Kawa bez dodatków.
Kawa z mlekiem.
Kawa ze śmietanką.
Proponuję, by twórcy polskiej poezji współczesnej w rodzaju tej omówionej powyżej pili wyłącznie KAWĘ Z MASŁEM.
Cóż, nie ukrywam, że poniosły mnie nerwy i dlatego- odruch obronny organizmu- wysmażyłem, odreagowując, tekst, który pozwolę sobie tutaj przepisać:
PIOSENKA Z SZYBU WENTYLACYJNEGO.
podobno Czujesz wstrętu dreszcz gdy Widzisz bladość
[naszych ciał
nie wiesz że światło Sprawia nam tylko ból
pobieżnych wniosków garść zebrana w parę chwil Jest jak
to co Przyniosłeś z sobą tu: zapałki i nic
a my dopiero kiedy noc i nów Uwieńczą mrokiem świata
[zmierzch
ku barwom ci nieznanym Zwracamy wzrok
nie Stworzysz nic jeśli na strunach jelit twych piosnkę Zagra
[głód
my Potrafimy Tworzyć bydło zaś nie
łatwiej ci Jest Podpalić las niźli w całości Pojąć coś
Postrzegasz tylko to co Postrzegać Chcesz
Jesteśmy młodsi jednak i mądrzejsi o tysiące lat
wiedzy którą nam Dały metal i trud
my nie Mówimy bowiem myśl Przechodzi w ciszy z głów do
[głów
Widzimy ciepło i to co ponad błękitem
Zdumiałyby cię źródła mocy z jakich Czerpiemy dla swych
[prac
Gościłeś krótko ale Racz Wspomnieć że
już Wiemy jak Przybyłeś
niedługo- rewizyta.
Kawa bez dodatków.
Kawa z mlekiem.
Kawa ze śmietanką.
Proponuję, by twórcy polskiej poezji współczesnej w rodzaju tej omówionej powyżej pili wyłącznie KAWĘ Z MASŁEM.
Cóż, nie ukrywam, że poniosły mnie nerwy i dlatego- odruch obronny organizmu- wysmażyłem, odreagowując, tekst, który pozwolę sobie tutaj przepisać:
PIOSENKA Z SZYBU WENTYLACYJNEGO.
podobno Czujesz wstrętu dreszcz gdy Widzisz bladość
[naszych ciał
nie wiesz że światło Sprawia nam tylko ból
pobieżnych wniosków garść zebrana w parę chwil Jest jak
to co Przyniosłeś z sobą tu: zapałki i nic
a my dopiero kiedy noc i nów Uwieńczą mrokiem świata
[zmierzch
ku barwom ci nieznanym Zwracamy wzrok
nie Stworzysz nic jeśli na strunach jelit twych piosnkę Zagra
[głód
my Potrafimy Tworzyć bydło zaś nie
łatwiej ci Jest Podpalić las niźli w całości Pojąć coś
Postrzegasz tylko to co Postrzegać Chcesz
Jesteśmy młodsi jednak i mądrzejsi o tysiące lat
wiedzy którą nam Dały metal i trud
my nie Mówimy bowiem myśl Przechodzi w ciszy z głów do
[głów
Widzimy ciepło i to co ponad błękitem
Zdumiałyby cię źródła mocy z jakich Czerpiemy dla swych
[prac
Gościłeś krótko ale Racz Wspomnieć że
już Wiemy jak Przybyłeś
niedługo- rewizyta.
niedziela, 15 grudnia 2013
Bieżąca dokumentacja z kamykiem żółciowym w tle.
Zapowiedziany w tytule wpisu kamyk żółciowy wziął się stąd, że dziś poczytałem sobie trochę pOLSKIEJ pOEZJI wSPÓŁCZESNEJ (nie poprawiaj mnie, automacie, jak inaczej mogę wyrazić swój niesmak?!), po czym zdjął mnie śmiech pusty, litość, a na koniec zgroza. Totalny brak oddechu, jednowyrazowe wersy, natchnione opiewanie zdechłej dżdżownicy i te wszystkie autorki, którym najwyraźniej atrament pomylił się z wydzieliną kobiecych dróg płciowych. W związku z powyższym pozwolę zadedykować sobie owym T/w/f/ó/u/rc/zyni/om następujący tekst, scalający iCH dokonania pOETYCKIE w skondensowanej formie:
JEB!
trydra
trydra
a
a
a,
a
e
i
o
u
y
ę
ą
pastadeusz!
JEB!
trydra
trydra
a
a
a,
a
e
i
o
u
y
ę
ą
pastadeusz!
niedziela, 8 grudnia 2013
niedziela, 1 grudnia 2013
niedziela, 24 listopada 2013
niedziela, 17 listopada 2013
Bieżąca dokumentacja i prawo Murphy'ego.
Obraz odwrócony o 90 stopni, ale nie mam wyboru: w moim najnowszym komputerze wysiadła karta graficzna >:-P , zaś na tym, na którym piszę te słowa, nie da się za nic przekręcić fotografii o pożądany kąt.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
