"Ich ambicje wprowadzenia własnego porządku nie pozwoliły im na właściwe odczytanie tego, co może zostać odcyfrowane jedynie w całkowitej cichości ducha i zgodzie z rytmem Wszechświata."
A to ma być co, poezja czy, za przeproszeniem, ta, no... filozofia? >:-P
sobota, 18 sierpnia 2018
piątek, 17 sierpnia 2018
Nowa Księga Wiedzy Niejawnej. Wątek 19: następcy Ignacego Loyoli.
"Strażnikami Złotego Runa (a jest ich naprawdę całkiem sporo) mogliby być jezuici, ale..."
Cóż, może się przekonamy, czego dotyczy to ostatnie słowo. Byle nie tak, jak w poprzednim wątku. >:-P
Cóż, może się przekonamy, czego dotyczy to ostatnie słowo. Byle nie tak, jak w poprzednim wątku. >:-P
czwartek, 16 sierpnia 2018
NKWN: ignotum per ignotum.
"Można by rzec, iż jest nią mapa, której nie da się objaśnić wedle zwykłego, literalnego sensu słów."
Blah! >:-P
Blah! >:-P
środa, 15 sierpnia 2018
Nowa Księga Wiedzy Niejawnej. Wątek 18: więcej szumu niż treści...
"Jakiejże to strawy duchowej zażywają co poniektóre piekielne sekty, by móc sięgać niemal wszystkich regionów Ziemi?"
Mam nadzieję, że się to wkrótce wyjaśni.
Mam nadzieję, że się to wkrótce wyjaśni.
wtorek, 14 sierpnia 2018
NKWN: podsumowanie na granicy paradoksu.
"Analizować takie zagadnienia winno się umysłem, utrzymanym w stanie znanym jako >>tabula rasa<<."
Ale to jest bardzo trudne. A ja wątpię, by znani i uznani historycy z kręgu tzw. kultury zachodniej chcieli praktykować jednocześnie filozofię ze szkoły Zen.
Ale to jest bardzo trudne. A ja wątpię, by znani i uznani historycy z kręgu tzw. kultury zachodniej chcieli praktykować jednocześnie filozofię ze szkoły Zen.
poniedziałek, 13 sierpnia 2018
NKWN: rozsądne słowa.
"Należy także zachować dużą ostrożność przy wyciąganiu wniosków z zeznań, wydobywanych przez wyzyskanie strachu przed bólem i zgonem."
To bodajże Orwell w "1984" pisał, że w obliczu fizycznego bólu pragnie się tylko jednego: osłabienia go. Nie dziwię się więc, iż przesłuchiwani templariusze byli gotowi zeznać dosłownie wszystko, by tylko przerwać zadawane im podczas "śledztwa" męczarnie. Czy ich zaprotokołowane wypowiedzi zawierają zatem wiarygodne informacje?
Przypuszczam, że wątpię. >;-)
To bodajże Orwell w "1984" pisał, że w obliczu fizycznego bólu pragnie się tylko jednego: osłabienia go. Nie dziwię się więc, iż przesłuchiwani templariusze byli gotowi zeznać dosłownie wszystko, by tylko przerwać zadawane im podczas "śledztwa" męczarnie. Czy ich zaprotokołowane wypowiedzi zawierają zatem wiarygodne informacje?
Przypuszczam, że wątpię. >;-)
niedziela, 12 sierpnia 2018
NKWN: zasada nieoznaczoności?
"Jednakże każda próba obrony zakonu poprzez wywoływanie widm zawierających cząstkę własnych pragnień obrońcy to prawda o nim samym i kłamstwo o faktach."
Czyli że nie ma kogoś takiego, jak obiektywny historyk. Pretensje do obiektywności może żywić najwyżej kronikarz- i to taki, który nie sili się na żadne komentarze.
Czyli że nie ma kogoś takiego, jak obiektywny historyk. Pretensje do obiektywności może żywić najwyżej kronikarz- i to taki, który nie sili się na żadne komentarze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)